Fascynacja obłędem 110 + 122: Jolanta Róża Kozłowska, żydowska banda w Konsulacie Generalnym RP w Kolonii. Stefan Kosiewski: Zarys estatyki Chazarów

Radek i Roza. Fascynacja obledem 122

(11:40) bei magazyn europejski sowavor einem Tag  Play Download Teile

Radek i Róża 20130102 Stefan Kosiewski: Fascynacja obledem 122

Geschrieben von sowa (») 3. 1. in der Kategorie so ist das Leben, gelesen: 46x
sk/kos-roza.jpg

Kryminalny przekręt z jednym tylko Konsulatem Generalnym RP przy Lindenallee 7 w Kolonii daje bandzie żydowskiej, lub złodziejowi ok. 100 tysięcy EURO rocznie, a mówiąc konkretnie: 8 tys. EURO miesięcznie, tyle bowiem zostaje po odjęciu 12 tys. EURO od kwoty 20 tys. EURO.

12 tys. EURO miesięcznie kosztuje rzeczywiste utrzymanie budynków tegoż konsulatu, tak poinformował na miejscu dziennikarzy gazety „Welt am Sonntag“ sam Konsulat Generalny RP w Kolonii, który wie chyba najlepiej, ile płaci za prąd elektryczny, ile za wodę, ile za kanalizację, a ile za ciecia takiego jak minister Graś, który odśnieża regularnie chodnik przed zamieszkiwanym przez siebie cudzym domem, wymienia przepalające się żarówki i nie wiadomo, co jeszcze tam właściwie robi i czy żałuje czegokolwiek w swoim krótkim życiu.

20 tys. EURO natomiast to kwota, którą wypłaca miesięcznie rząd Donalda Tuska na utrzymanie tych samych budynków, według informacji otrzymanych przez tych samych dziennikarzy w warszawskim MSZ kierowanym przez Radka Sikorskiego; 20 odjąć 12, reszta równa się: 8 tys EURO miesięcznie, co daje 100 tysięcy w roku, słownie: sto tysięcy EURO.

http://shoudio.com/user/sowa/status/5732

Kto wyprowadza z budżetu Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP 8 tys. EURO miesięcznie, za co kasuje te pieniądze i od jak dawna?

12 września 2009 r. poznałem na koncercie Chopinowskim w Oberursel nową Panią Konsul Generalną w Kolonii, tzn. starą w dyplomacji, a przeniesioną z Monachium w nowe miejsce. Nie omieszkałem oczywiście od razu pochwalić kogo trzeba spośród pracowników konsulatu ale i powiedziałem też od razu Pani Konsul Jolancie Róży Kwiatkowskiej, że Konsulat Generalny RP przy Leyboldstrasse jest miejscem, w którym były ambasador Byrt (żydokomunistyczny agent wywiadu PRL) założył fałszywą, żydowską reprezentację polskich organizacji w Niemczech, z którą należy się niezwłocznie rozprawić, gdyż przynosi tylko wstyd i hańbę Polsce i dyplomacji.

Od tego dnia minęły równe 3 lata i 3 miesiące, które Pani konsul Kozłowska zmarnowała niestety tylko na takie samo, jakie reprezentowali wszyscy jej poprzednicy, udzielanie wsparcia logistycznego i finansowego przez Konsulat Generalny RP przy Lindenallee/ Leyboldstrasse drugim wejściem, dla żydowskich członków tzw. Polskiej Rady w Niemczech.

Ewa Kupiec natomiast w Oberursel 2009 r. wywarła na niemieckiej widowni bardzo duże i pozytywne wrażenie mistrzowskim wykonaniem muzyki Chopina a wywoływana brawami na scenę odwdzięczyła się jeszcze po koncercie przedstawieniem interesującego, melancholijno-dynamicznego utworu Ewy Bacewicz. Tej właśnie spontaniczności oraz inwencji osobistej zabrakło niestety w sztuce dyplomacji wykonanej przez panią Jolantę R. Kozłowską, której praca w Kolonii zakończyła się 31 grudnia 2012 r. i zbiegła czasowo z pożegnalnym artykułem w gazecie „Welt am Sonntag“, o rzekomo najbardziej rebelianckiej Konsul Generalnej Polski.

Odmówiłam podpisania umowy na wynajem (nowego lokum dla konsulatu – dopisek tłum.), która mogłaby dla Polski być niekorzystna i przynieść znaczną utratę prestiżu“ – powiedziała dziennikarzom była pani konsul, która nie chciała przyjąć do wiadomości, iż do znacznej utraty prestiżu Polski oraz dyplomacji RP przyczyniają się w głównej mierze konsule, które nie zajmują się tym, co do nich należy, tzn. opieką konsularną nad Polakami za granicą, lecz obżydliwie kumają się z żydami robiącymi za Polaków dla osiągania korzyści finansowych i nie dokonują przy tym lustracji barachła ubeckiego wpuszczanego na salony konsulatów.

Skandal na poziomie europejskim dzięki gazecie niemieckiej już mamy, teraz chodzi tylko o to, ażeby Minister Sikorski nie utracił z byle powodu certyfikatu ISO i Systemu Przeciwdziałania Zagrożeniom Korupcyjnym, który otrzymał 18 grudnia 2012 r. razem z kilkoma dyplomami na papierze:

Albowiem likwidując niechlujnie państwo polskie brytyjski obywatel Radek Sikorski  , który robi za Ministra Spraw Zagranicznych RP, zamknął w ostatnich latach 10 (słownie: dziesięć) ambasad i 9 (słownie: dziewięć) Konsulatów Generalnych RP tłumacząc tę swoją antypaństwową działalność względami oszczędnościowymi.

Tymczasem Polska wydaje od lat dziesiątki milionów dolarów rocznie na utratę prestiżu na arenie międzynarodowej związaną z prowadzeniem agresywnych wojen neokolonialnych w interesie globalistycznego żydostwa i pani Jolanta Róża Kozłowska po zwolnieniu jej z pracy w konsulacie przez Radka Sikorskiego może z czystym sercem zapisać się do partii Kaczyńskiego, z której niedawno wypisał się Sikorski przechodząc oportunistycznie do partii Tuska.

Gdyż w ramach likwidacji państwa polskiego, po zlikwidowaniu dyplomacji RP, trzeba będzie dla ratowania EURO albo jeszcze i złotówki, robić tzw. cięcia w budżetówce i ktoś będzie przecież potrzebny do zamknięcia 19 Komend Wojewódzkich Policji Polskiej na początek. Zanim wprowadzimy w Polsce –   powiedzmy: delikatną, damską ręką – Policję EUROpejską.

A poza tym: 53. nic tak nie poprawia wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, jak piękna kobieta obok niego.

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa3/radek_i_roza_fascynacja_obledem_122_1

Radek i Róża 20130102 Stefan Kosiewski: Fascynacja obledem 122

sowa  magazyn europejski
  • czy jest może Pani Konsul córką Macieja Kozłowskiego, TW “Witold”, kłamcy lustracyjnego…?
Obrazek
Prezes Stefan Kosiewski, Konsul Genaralna RP w Kolonii Jolanta Róża Kozłowska
                                                                     Frankfurt nad Menem, 7 grudnia 2012 r.
Szanowna Pani Konsul,
czy jest może Pani Konsul córką Macieja Kozłowskiego, TW “Witold”, kłamcy lustracyjnego, żydowskiego bojowca podczas marcowych zamieszek syjonistycznych w 1968 r., zaś od 1969 kapusia Służby Bezpieczeństwa, który robił m.in. za katolika i członka redakcji “Tygodnika Powszechnego” w Krakowie, infiltrował Solidarność Małopolską, a w latach 1986-1988 przebywał ”na stypendiach w Stanach Zjednoczonych”, żeby po Magdalence i tzw. okrągłym stole robić za Wiceministra Spraw Zagranicznych a potem jeszcze za ambasadora RP w Izraelu?
Czy też jest to tylko przypadkowa zbieżność żydowskich nazwisk osób zatrudnionych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i w całej tzw. budżetówce RP?
Czy wiadomo Pani, że 30 lat temu Służba Bezpieczeństwa wymusiła m.in. na mnie opuszczenie Ojczyzny z paszportem upoważniającym do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL (bez prawa powrotu);  w stanie wojennym byłem jeszcze w Polsce dziennikarzem, pracownikiem  Zarządu Regionu Sląsko-Dąbrowskiego Solidarności i nie potrafiłem sobie wytłumaczyć później w obozie azylanckim w Schwalbach, jakim to cudem Jerzy Buzek, który nie był ani pracownikiem Solidarności, ani nie płacił składek w żadnej niemieckiej ubezpieczalni, mógł dostać w Katowicach na Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelsiej paszport upoważniający go do wyjazdu z córką na darmowe leczenie w Niemczech i do powrotu do Polski, jak gdyby nigdy nic. Jak gdyby Wydział Paszportowy nie zainteresowało to, kto i za co Buzkowi płaci przy okazji tej wycieczki do Niemiec. Potem dowiedziałem się, że agent Służby Bezpieczeństwa  o pseudonimie TW “Karol” (i innych używanych) odmówił dokonania lustracji nieskromnej swej  osoby w Instytucie Pamięci Narodowej Komisji badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, bowiem po okresie robienia za premiera w Polsce podejmował szereg decyzji korzystnych także dla RFN jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Pisany przeze mnie obecnie Zarys estetyki Chazarów ubogacamy w tym miejscu uwagą, iż antypolska współpraca ze Służbą Bezpieczeństwa wykonywana przez kapusia Buzka, kapusia Kozłowskiego i wiele milionów takich samych jak oni złoczyńców, oprócz wymiernych korzyści finansowych mogła im dawać także i coś takiego jak poczucie sensu życia, lecz jeśli jeden z drugim od wielu lat ukrywa wciąż przed ludźmi swoją twarz dwulicowca, wolałby przemilczeć własną przeszłość, haniebną obiektywnie z etycznego punktu widzenia, to czyni wszystko w tym celu zapewne też dlatego, że we wszystkich kulturach na całym Bożym świecie tajna współpraca obywatela z dyktatorem takim, jakim był żydokomunista Jaruzelski, oprócz etycznej podlega także ocenie estetycznej, albowiem zarówno pitagorejczycy jak i Platon nie oddzielali piękna estetycznego od moralnego.
Stąd mówimy dzisiaj w kręgu cywilizacji i kultury europejskiej o pięknym zachowaniu młodych ludzi ze skupieniem i szacunkiem odnoszących się do moralizatorskich uwag osób starszych, a nie tylko o pięknym zachowaniu kawalerów ustępujących cudzym dziadkom miejsca na Titanicu.
Także piszący po grecku żyd Józef (prawdziwie nazywany po żydowsku:  ben Mathitjahu ha Kohen) najpierw zdradził swoich i stał się doradcą rzymskich wojsk oblegających Jeruzalem w 70 r. po narodzeniu się Chrystusa a w nagrodę za zdradę własnego narodu żydowskiego dostał obywatelstwo Rzymu i nazwisko Titus Flavius Josephus razem z przepiękną willą w stolicy i stałą pensją rządową, a dopiero później oddał się pracy pisarskiej i m.in. stworzył piękną legendę o samobójczym umieraniu – z ręki dziesięciu wybranych żydów do zabijania swoich – całej reszty żydowskich obrońców twierdzy (Massada) w 73 r. po Chrystusie.
Dlatego musiało nas ostatnio boleśnie zasmucić a przy tym zadziwić w debiutanckim liście adwentowym nowego Arcybiskupa Diecezji Łódzkiej bałamutne i niezgodne z Prawdą stwierdzenie “…głęboko wierzymy, że to oczekiwanie Izraelitów zakończyło się z chwilą narodzin Jezusa Chrystusa…”. 
Nie wchodząc zatem w rozważania talmudyczne na temat tego, czy biskup ma rację bredząc o tym, że żydy przestały z chwilą narodzin Jezusa Chrystusa czekać na całym świecie na nadejście Mesjasza, możemy z pewnością powiedzieć, że nie jest to piękne ze strony biskupa rzymskokatolickiego, profesora teologii, ażeby w liście pasterskim do młodych Polaków i Katolików Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego oraz innych, pobliskich  okolic zwracać się w języku odległym od pojęcia piękna i dostrzegać tylko problem zakłamania innych ludzi, wyłączając spośród tegoż zakłamania kler katolicki i przedstawicieli Episkopatu Polski obecnych chociażby przy obżydliwej zmowie z Kiszczakiem w Magdalence, owocującej w tragiczne dla Narodu Polskiego skutki tejże szatańskiej zmowy, układu wtajemniczonych stron oraz osób związanych diabelskim cyrografem, takich jak np. Wałęsa i bracia Kaczyńscy ale i trzej księża obecni w Magdalence z woli jp2 i kardynała Glempa, mianowani wkrótce za to biskupami, gdyż młodzi Polacy w Polsce XXI w., do których biskup nie wymieniony tu z nazwiska nieodpowiedzialnie mówi językiem niewykształconego, mitycznego  Poleszczuka, legitymują się przecież , jak żaden inny Naród nie tylko w Unii Europejskiej ale i na całym Bożym świecie,  w 40 procentach dyplomem ukończenia wyższej uczelni.
 (23.) Sum sum corda i podnośmy poziom naszych wypowiedzi publicznych, albowiem do głupich nie mówimy z ambon i z katedr, lecz do grzesznych i zniewolonych.
Dla Narodu Polskiego kapusie żydowskiego pochodzenia, którzy donosili dla korzyści materialnych w żydokomunistycznym PRL-u na swoich bliźnich, ażeby  lepiej żyć kosztem Polaków i zajmować państwowe stanowiska, nie są piękni.  Piękna jest natomiast, nie tylko dla żydów i Polaków,  legenda o heroicznej śmierci  żydowskich obrońców Massady, przypisana im przez Flaviusza post mortem na wzór greckiego rozumienia piękna przez Homera.  Nie zapominajmy przy okazji dokonanego przed chwilą wartościowania, że Titus Flavius Jozephus pisał dla rzymskiego czytelnika rozkochanego w klasycznych wzorach estetyki Greków.
W grudniu 2012 r. mija 20 lat od założycielskiego zebrania, w pomieszczeniach parafii rzymskokatolickiej, Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego OSWIATA we Frankfurcie nad Menem i w świetle powyższych wyjaśnień nie było by zaprawdę piękne, gdyby z tego powodu jakiś  żydokomunistyczny zboczeniec z uczciwej drogi wpadł jeszcze na pomysł składania fałszywych gratulacji z okazji tegoż jubileuszu narodowego aktywnym społecznie na emigracji politycznej w Niemczech członkom Narodu Polskiego.
W zał. przesyłam fotkę, na której nie pięknie, lecz chyba ładnie z Panią Konsul wyszedłem przed paru laty, w przerwie koncertu Chopinowskiego w Oberursel, kiedy to pogratulowałem Pani w kawalerski zaiste sposób objęcia nowego stanowiska; przy okazji z przykrością zauważam, że od tamtego czasu nie wykazała niestety Pani Konsul żadnego zainteresowania ofertą pomocy środowiska Polków w Niemczech przy oczyszczaniu stajni Augiasza, tj.  salonów ambasady RP nie z pięknych, lecz zaiste bżydkich śmieci pozostawionych nie tylko w okręgu konsularnym Kolonii przez tajne służby żydokomunistycznego PRL-u.
Z poważaniem
Stefan Kosiewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego OSWIATA we Frankfurcie nad Menem

Stefan Kosiewski otwiera Szkole Jezyka Polskiego i Kultury Polskiej we Frankfurcie nad Menem

Stefan Kosiewski otwiera Szkole Jezyka Polskiego i Kultury Polskiej we Frankfurcie nad Menem

http://oswiata.weebly.com/2/post/2012/12/fo110.html

Kazimierz Biskupek emigrant polityczny, delegat na I Zjazd NSZZ Solidarność; instrukcja glosowania
Veröffentlicht am 13. November 2012

Hinterlasse jetzt einen Kommentar

Kommentar hinterlassen

E-Mail Adresse wird nicht veröffentlicht.


*


Zur Werkzeugleiste springen